Sunday, 2 May 2010

powroty i megaszybkie wege curry

Mam nadzieje, ze wracam na dluzej. Nareszcie udalo mi sie troche ogarnac, wiec i mam czas na gotowanie. Moze nie sa to dania wykwintne, ale za to szybkie i pozywne. Niestety przy dwoch Malenstwach w domu czasu na wiele nie mam ;)

Nastapily tez pewne zmiany. Otoz praktycznie przestalismy jesc mieso. Powod? Po pierwsze mojemu N. mieso nie sluzy a po drugie... zaczelo miec dla mnie dziwny zapach. Moze po 50 dniach postu cos mi sie pozmienialo? Tak wiec goszcza na naszym stole potrawy wege i raz-dwa razy w tygodniu ryba. Mieso jest od wielkiego dzwonu.
Dzisiejsze danie powstalo "na szybko". Mielismy wyjsc na obiad ze znajomymi, ale odwolali w ostatniej chwili nasze spotkanie. Tak wiec zostalismy glodni a i w lodowce za wiele nie mialam, jako zakupy mielismy zrobic na drugi dzien. Na szczescie w spizarni znalazlam puszke ciecierzycy, pomidory i kukurydze ;) Troche przypraw, kuskus i obiad gotowy!

    Megaszybkie wege curry



puszka pomidorow
puszka kukurydzy
puszka ciecierzycy
lyzka dobrego curry w proszku 
lyzeczka mielonego imbiru
lyzeczka kurkumy
1/2 lyzeczki pieprzu cayenne
1/4 lyzeczki soli
1 lyzka soku z cytryny
1,5 lyzki miodu 
3 lyzki plynu z puszki ciecierzycy

W duzym garnku lub patelni rozgrzewamy olej, wrzucamy przyprawy oraz sol i smazymy przez 1-2 minuty. Nastepnie dodajemy sok z cytryny, miod i mieszamy. Nastepnie dodajemy plyn z puszki ciecierzycy i gotujemy przez 2 minuty. Wrzucamy odcedzona ciecierzyce i mieszamy az pokryje sie sosem. Dodajemy pomidory, doprowadzamy do wrzenia i gotujemy na malym ogniu ok. 15 minut. Probujemy i mozna dodac troche soli lub cukru do smaku. Zdejmujemy z gazu i dodajemy odsaczona kukurydze. Mieszamy i podajemy z kuskusem lub ryzem.

Smacznego!!

7 comments:

asieja said...

cudny powrót

i pyszny :-)

Paula said...

lubię takie szybkie comfort food :)

Patka said...

Doskonale to rozumiem - czyli brak czasu :) Zdjęcie z maluchami słodkie - a potrawa faktycznie błyskawiczna :)

Anonymous said...

No nareszcie wróciłaś! Tęskniłam bardzo! I do tego w przyjaznej dla nas - wegetariańskiej - formie... Pozdrawiam, a zdjęcie dzieci śliczne!

anooshka said...

Dziekuje wszystkim za mile slowa :) Azchce sie wracac i gotowac.

Bea said...

Witaj nam Aniu :) Bardzo chetnie znow bede Cie podgladac w Twojej kuchni ;)
Wszelakie curry uwielbiam, tym bardziej vege :)

Pozdrowienia i usciski dla calej rodzinki! :*

Natalia Chuszcz said...

lubię takie szybkie dania. ;) fajnie, że nie jadasz często mięsa, polecam moje przepisy :pp