Friday, 30 May 2008

pierwszy post - fish pie

Nigdy nie mialam cierpliwosci ani samozaparcia do pisania blogow. Mam nadzieje, ze tym razem bedzie inaczej.
Moj pierwszy post bedzie o rybach. Kocham ryby w kazdej postaci.
Wczoraj mialam jeszcze rozmrozona rybe z dnia poprzedniego. Nie mialam ochoty na tradycyjna smazona rybe. Moj wybor padl na Fish Pie.



Skladniki (porcja na dwie osoby):
2 grube filety z dowolnej ryby
sredniej wielkosci pomidor
2 srednie ziemniaki
garsc mrozonego groszku
peczek szpinaku
pol szklanki mleka
lyzka masla
duzo tartego sera
sol, pieprz

Jezeli filety sa zamrozone, to je koniecznie rozmrazam. Rybe sole, posypuje pieprzem. Wkladam do zaroodpornego naczynia i zalewam mlekiem do polowy wysokosci. Wsadzam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni na 20 minut. W tym czasie obieram ziemniaki i gotuje do miekkosci. Groszek wrzucam do zimnej wody i stawiam na malym ogniu. Nie pozwalam mu sie zagotowac, bo wyjdzie paciaja. Teraz sobie wygodnie siadam i czekam az wszystko bedzie gotowe Wink Rybe wyjmuje, odlewam mleko do garnuszka. Piec nastawiam na 220 stopni. Z naczynia zbieram wszystkie pozostalosci mleka. Nastepnie tluke ziemniaki wraz z pieprzem, sola, mlekiem z pieczenia ryby oraz odrobina masla. Wazne jest, aby powstale puree bylo gladkie, bez grudek. Nastepnie delikatnie mieszam ziemniaki z groszkiem. Szpinak myje, odcinam wszystkie ogonki a liscie w calosci zalewam wrzatkiem (na sitku lub cedzaku). Liscie wyraznie zmiekna.
I teraz tak: rozwalam rybe na male kawaleczki. Na to klade plasterki pomidora. Nastepnie ladnie ukladam liscie szpinaku. Na to nakladam ziemniaki wymieszane
z groszkiem. Calosc obficie posypuje zoltym serem. Wstawiam na 20 minut do piekarnika, az ser sie ladnie zezloci. W polowie pieczenia przekrecam blaszke, aby ser sie rownomiernie zapiekl.
Smacznego Wink



No comments: