Wednesday, 17 February 2010
Wielki Post rozpoczety - weganskie sniadanie
Dzisiaj rano zadalam sobie pytanie: co zrobic na sniadanie? W chwili obecnej nie pieke chleba (popsul mi sie robot kuchenny a nie mam sily ugniatac ciasta recznie...) a "deseczki" znanych firm to dla mnie nie posilek, a przekaska. Przegladajac szafki kuchenne wpadl mi do glowy pomysl: quinoa! Efekt bardzo pozytywnie nas zaskoczyl :)
Quinoa sniadaniowa
1 szklanka mleka ryzowego lub sojowego
pol laski wanilii
1/2 szklanki oplukanej quinoa
2 lyzeczki cynamonu
po 2 lyzki: pestek slonecznika, posiekanych orzechow wloskich, wiorkow kokosowych, rodzynek
2 suszone sliwki
2 suszone morele
brazowy cukier do smaku
1 banan pokrojony w plastry
Mleko z wanilia doprowadzamy do wrzenia i wrzucamy quinoa. Gotujemy 5 minut a nastepnie dodajemy cynamon i gotujemy az cale mleko sie wchlonie. W miedzyczasie morele i sliwki kroimy w male kawalki i mieszamy z pestkami slonecznika, orzechami, rodzynkami i wiorkami kokosowymi. Rozkladamy po rowno do dwoch miseczek. Nastepnie dodajemy ugotowana quinoa i cukier do smaku. mieszamy. Na wierzchu ukladamy plasterki banana i palaszujemy ze smakiem.
* Sniadanie jest niezwykle pozywne, sycace i smaczne. Mozna je zjesc zarowno na cieplo jak i na zimno :)
Smacznego!!
Monday, 15 February 2010
Mus pomaranczowo-karmelowo-walentynkowy :)
W tym roku, jak co roku z reszta, Moj Jedyny podarowal mi cos z bizuterii. Jednak sposob, w jaki wreczyl mi prezent byl tak uroczy, ze sie poplakalam z radosci. Otoz rano nasza coreczka przyniosla mi do lozka male pudeleczko w ksztalcie serca a w nim przesliczna przywieszke (rowniez w ksztalcie serca). Mala byla tak przejeta rola, ze nie moglam sie powstrzymac od chichotu :) Musze powiedziec, ze byl to najbardziej romantyczny gest, ktorego sie nie spodziewalam po moim ukochanym.
W zamian, postanowilam zrobic pyszny obiad. Jednak na szczegolna uwage zasluguje deser, ktory "zwalil nas z nog". Przepis znalazlam tutaj, tlumaczenie moje.
Mus pomaranczowo-karmelowy
Zelatyne namaczamy w odrobinie wody. Sok z pomaranczy podgrzewamy w mikrofalowce przez 1 minute. Zelatyne odciskamy z wody i mieszamy z goracym sokiem do rozpuszczenia. Pozostawiamy do wystudzenia.
Zoltka,skorke otarta z pomaranczy oraz cukier wkladamy do miski i ubijamy w goracej kapieli wodnej przez 10 minut az mieszanina bedzie gesta i spieniona. Nastepnie zdejmujemy z kapieli wodnej i ubijamy az do ostudzenia. Dodajemy sok z pomaranczy zmieszany z zelatyna oraz likier i dobrze mieszamy (ja uzylam miksera).
W osobnych miskach ubijamy na sztywna piane bialka oraz smietane. Dodajemy do reszty skladnikow i dobrze mieszamy. Przekladamy do kieliszkow i wkladamy do lodowki az mieszanina sie zetnie.
Na pare godzin przed podaniem przygotowujemy karmel. Cukier podgrzewamy w garnku z 2 lyzkami wody. Gdy cukier sie rozpusci, zwiekszamy gaz i gotujemy az zmieni kolor na jasno-zloty. Dodajemy pomarancze (uwaga, karmel moze sie scukrzyc!) i mieszamy z karmelem. Odstawiamy do ostudzenia. Przed podaniemdekorujemy mus kilkoma kawalkami karmelowych pomaranczy oraz syropem powstalym se smazenia.
Smacznego!!
Przepis bierze udzial w akcji
Sunday, 31 January 2010
Nalesniki z twarozkiem
Nalesniki z twarozkiem
Nalesniki:
1,5 szklanki maki
1,5 szklanki mleka
1/2 szklanki smietany 30%
1/4 lyzeczki soli
3 jajka
4 lyzki oleju lub roztopionego masla
Miskujemy podane skladniki do uzyskania gladkiej masy o gestosci smietany. W razie potrzeby dodac troche maki. Ciasto zostawiamy na 30 minut, aby maka dobrze wchlonela plyny.
W miedzyczasie przygotowujemy
Farsz:
0,5 kg bialego sera
1/2 kubeczka serka homogenizowanego o smaku waniliowym
nasiona z pol laski wanilii
1/4 lyzeczki ekstraktu waniliowego (opcjonalnie)
cukier do smaku
1 jajko
garsc rodzynek
Rodzynki zalewamy wrzatkiem i odstawiamy na 20 minut. Ser miksujemy na gladka mase. Dodajemy cukier i serek homogenizowany i dalej ucieramy. Nastepnie dodajemy wanilie, ekstrakt waniliowy oraz jajko. Odsaczamy rodzynki i mieszamy razem z masa twarogowa.
Teraz biezemy sie za smazenie nalesnikow. Najlepiej to zrobic na teflonowej patelni, bo ta nie wymaga juz smarowania tluszczem. Patelnie rozgrzewamy i wlewamy ciasto poruszajac patelnia tak, aby masa pokryla cale jej dno. Smazymy do delikatnego zezlocenia brzegow i przewracamy na druga strone. Smazymy ok.1 minuty i gotowego nalesnika przekladamy na talerz.To samo robimy z reszta ciasta. Nalesniki nie musza byc zlote w kolorze. Nastepnie na kazdym placku rozsmarowujemy mase twarogowa i zwijamy je w rulon badz "w koperte" (brzegi nalesnika skladamy do zrodka, a nastepnie zwijamy go wzdluz w rulonik). Gotowe nalesniki ukladamy na goracej patelni i podsmazamy z dwoch stron do zezlocenia.
Gotowe nalesniki mozna posypac cukrem pudrem badz tez udekorowac bita smietana.
Smacznego!
Friday, 18 December 2009
piernikowo i swiatecznie
Nie mam zdolosci plastycznych, wiec nie sa to dziela sztuki. Wazne, ze podobaja sie mojej rodzinie, a w szczegolnosci mojej dwulatce ;)
Na ten rok mam dosc dekorowania ;)
Monday, 14 December 2009
Swiateczne prezenty - biscotti
3 lyzki Grand Marnier lub innego likieru pomaranczowego
1/3 szklanki soku pomaranczowego
1/4 szklanki miodu
1 lyzka swiezo startej skorki pomaranczowej
1/2 lyzeczki ekstraktu z wanilii
2 1/4 szklanki maki
1/3 szklanki cukru
3/4 lyzeczki sody
szczypta soli
3/4 szklanki migdalow, grubo pokrojonych
Wednesday, 25 November 2009
Mamoosa z ziemniakow czyli szybki lunch
Czasami zdarza sie tak,ze nie mamy czasu na stanie w kuchni, bo albo czasu brak, albo zoladek domaga sie, w trybie rozkazujacym, czegos do jedzenia. W takich chwilach kuchnia indyjska jest niezastapiona. W kilka minut mozemy miec wspaniale, aromatyczne i smaczne danie, ktore zachwyci nawet dwulatka.
Wybaczcie jakosc zdjecia, ale trudno sie skupic gdy slyszy sie uporczywe "mama ama!!!"
Mamoosa z ziemniakow
50dag ziemniakow obranych i pokrojonych w kostke
olej roslinny do smazenia
1 czerwona cebula, pokrojona w cienkie polplasterki
1 czerwone chilli, pozbawione pestek i drobno posiekane (ja dalam ¼ lyzeczki suszonego, pokruszonego chilli)
1 zabek czosnki, pokrojony w cienkie plastry
1 lyzeczka kurkumy
1 lyzka curry (niezbyt ostrego)
2 pomidory, drobno pokrojone
4 jajka, rozbeltane
sok z 1 limonki
garsc posiekanej kolendry (ja nie dalam, bo nie lubie)
cieply chlebek naan
*ja dodalam jeszcze ½ lyzeczki garam masali
Ziemniaki wrzucamy do wrzacej, osolonej wody i gotujemy przez 5 minut. Nastepnie odsaczamy.
Rozgrzewamy 2 lyzki oleju na patelni, dodajemy cebule, czosnek, chilli oraz kurkume i smazymy przez 8-10 minut (ja smazylam krocej). Nastepnie dodajemy ziemniaki, curry i pomidory (oraz garam masale), przykrywamy i gotujemy przez 5 minut. Nastepnie calosc zalewamy rozbeltanymi jajkami i mieszamy az sie zetna. Doprawiamy sola i pieprzem. Posypujemy kolendra, skrapiamy sokiem z limonki i serwujemy z chlebkiem naan.
Smacznego!!
Przepis pochodzi z czasopisma "Good Food" wydanie wrzesniowe 2009.
Tuesday, 20 October 2009
quinoa w dwoch odslonach

Niedawno, przechadzajac sie po moim ulubionych sklepie, znalazlam ziarna quinoa. Kiedys cos o nich slyszalam, ale nie mialam pojecia jak je przygotowac. Najpierw znalazlam garsc informacji o tym, ze quinoa jest bardzo zdrowa. Zawiera duzo bialka oraz witamin i mineralow. Bardzo ucieszyl mnie fakt, ze jest bogata w kwas foliowy, ktory jest zalecany dla kobiet starajacych sie o potomstwo oraz dla tych, ktore sie juz malenstwa spodziewaja. Nie zawiera glutenu, dlatego polecana jest dla osob na diecie bezglutenowej.
Rozmawiajac z Bea dowiedzialam sie, ze oprocz popularnych bialych ziarenek istnieje jeszcze odmiana czerwona i czarna. Mam nadzieje znalezc oba rodzaje podczas moich wakacji.
Odkad rozpoczelam drugi trymestr,wieczorne, a takze nocne podjadanie nie jest mi niestety obce. Dlatego tez zawsze staram sie miec w lodowce cos zdrowego i lekkiego. Najczesciej sa to wlasnie przerozne salatki. Ostatnio szukajac przepisow z wykorzystaniem quinoa, w oko wpadly mi dwie propozycje z czasopisma "Good Food".
Salatka z quinoa z soczewica i serem feta
100g quinoa
100g ugotowanej soczewicy (lub pol puszki)
50g fety
1 szalotka lub 1/2 nieduzej cebuli *
odrobina oliwy z oliwek
szczypiorek
1/2 ogorka
sok z pol cytryny
1/2 lyzki octu winnego
Quinoa gotujemy we wrzatku ok. 10-15 minut (mozna dodac 1/2 kostki rosolowej), studzimy. Szalotke drobno kroimy i podsmazamy na odrobinie oliwy z oliwek, studzimy. Ogorka obieramy, kroimy w kostke. Nastepnie mieszamy wszystkie skladniki razem
* zamiast normalnej cebuli dodalam taka cebulke i juz nie podsmazalam. Oliwe dodalam do salatki
1 owoc granatu
75g orzechow piniowych
posiekana pietruszka (lub kolendra jak ktos lubi)
posiekana mieta
3 lyzki oliwy z oliwek
sok z 1 cytryny
Monday, 19 October 2009
kapusta na szybko czyli smaczny stir-fry

Dzisiaj konczy sie Swieto Kapusty zaproponowane przez Pele. Juz myslalam, ze nie dam rady wziac udzialu,ale jednak sie mylilam. Czasami zrzadzenia losu okazuja sie calkiem przychylne naszym planom, chodz poczatkowo wyglada to zupelnie inaczej. Tak tez bylo i tym razem. Mialam przygotowane cos innego na dzisiejszy dzien, ale moje zarloki zjadly mi jeden z wazniejszych skladnikow. Na szybko musialam zmienic plan gry i w ten sposob powstal dzisiejszy obiad.
Przepis na ten stir-fry znalazlam tutaj i od razu zachwycil mnie skladnikami. Jest w nim wszysko, co lubie: suszona zurawina, czosnek, ocet balsamiczny... Koncowy efekt przeszedl moje najsmielsze oczekiwania i... szybko zrobilam wiecej na jutro :)
Saturday, 17 October 2009
Yes, we bake - World Bread Day 2009
hazelnut bread
1/4 cup boiling water
2 packages active dry yeast
2 cups lukewarm water
1/4 cup honey
1/4 cup softened butter (55 gram)
2 teaspoons salt
3 1/2 cup unbleached white flour
2 1/2 cup whole wheat flour
3/4 cup chopped toasted hazelnuts
*My small changes
Thursday, 15 October 2009
Buraczkowe risotto

Nadal trwa Rozowy Tydzien. Szczesliwym trafem zlozylo sie, ze dzisiaj rozpoczyna sie jeszcze jedna akcja propagujaca kuchnie wegetarianska. Warto zwrocic, uwage, ze badaniada donosza, ze odpowiednia dieta jestbardzo wazna w profilaktyce nowotworowej. Duza ilosc warzyw, owocow i blonnika w naszej diecie pomaga nam w walce z rakiem, ale takze w lepszym samopoczuciu. Zwrocmy tym samym uwage na to, co jemy. Pamietajmy o warzywach, owocach, rybach

i produktach pelnoziarnistych.Na dzisiaj zaplanowalam risotto z buraczkow. Przepis znalazlam juz jakis czas temu i mialam ochote go wyprobowac. Napotkalam tym samym wiele przeszkod (np.brak ryzu w moim ulubionym sklepie...), ale w koncu udalo mi sie ugotowac ta potrawe i wszystkim smakowala.
500g burakow
2 lyzki oliwy z oliwek
troche masla
1 cebula, drobno posiekana
1 zabek czosnku, drobno posiekany
250g ryzu risotto
150ml bialego wina
700ml goracego wywaru warzywnego
garsc startego parmezanu (u mnie cheddar)
4 lyzki gestej, kwasnej smietany
koperek
Piekarnik rozgrzewamy do 180 stopni. Buraczki obieramy i kroimy na duze kawalki. Skrapiamy 1 lyzka oliwy, solimy do smaku i pieczemy przez 1 godzine.
W miedzyczasie rozgrzewamy reszte oliwy oraz maslo i podsmazamy cebule z czosnkiem przez 3-5 minut lub az beda polprzezroczyste. Dodajemy ryz i mieszamy az wszystkie ziarenka pokryja sie warstwa tluszczu. Wlewamy wino,mieszamy i gotujemy przez 5 minut na malym ogniu.
Mieszamy,wlewamy wywar,mieszamy jeszcze raz,przelewamy do naczynia zaroodpornego z pokrywka i wstawiamy do piekarnika na 15-20 minut.
Buraczki wyjmujemy z piekarnika, 1/4 z nich miksujemy, reszte kroimy w drobna kostke. Gdy ryz jest gotowy,wyjmujemy z piekarnika, mieszamy z wiekszoscia parmezanu i buraczkami. Podajemy posypane parmezanem i kleksem smietany i posypane koperkiem.
Smacznego!!
Moje uwagi
* zamiast wina dodalam wody z cytryna
* w oryginalnym przepisie do przygotowania risotto uzywaja patelni zaroodpornej i wstawiaja ja do piekarnka, ja nie posiadam
* po 15 minutach w piekarniku risotto nie bylo gotowe, dopiekalam jeszcze 7 minut bez przykrycia,mieszajac od czasu do czasu
* radze dodac troche pieprzu do smaku

